Kalimera!
Po dwóch dniach dotarłam do Aten. Jechaliśmy przez: Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Mołdawię no i przez część Grecji. Zajęło nam to tyle czasu, ponieważ nie obyło się bez przygód. W Serbii padły łożyska w alternatorze, co to w ogóle znaczy :P no i spędziliśmy 6h w warsztacie. Dobrze, że w niedziele i to o 7 rano nas przyjęli. W Macedonii już o późnej porze, padał mocno deszcz, a że jechaliśmy krętymi drogami wzdłuż skał, nie było widać co dalej, wiec wjechaliśmy bokiem auta w skały, które się osunęły. Trochę opona stukotała, co się później okazało, że felga się zniekształciła. Na szczęście dojechaliśmy cało do Aten.
Moje obowiązki! Nie zaniedbałam!
06.04.2013 --> wieczór 15 przysiadów w Cieszynie na stacji Orlen
wieczór 85 ----- II ----- na granicy Czesko-Słowackiej
07.04.2013 --> rano 15 przysiadów na stacji benzynowej MOL
--> wieczorem nie zrobiłam bo nie było jak...
08.04.2013 --> ATENY 08:08!
--> wieczorem zrobiłam 185 przysiadów
09.04.2013 --> rano nadrobiłam braki z poprzednich dni, więc zrobiłam 300 przysiadów oczywiście z przerwami ;)
--> wieczorem 100! będzie obiecuje! :)
Włosy trzymają się super, szampon jest extra!
Teraz obiecana relacja fotograficzna!
Pozdrawiam
CG. :*
| Drzewko mandarynkowe przed domkiem :) |
| No to trzeba iść w świat... |
| <3 |
| Czyż nie piękny widoczek?! |
| Oki! |
| Mała Puma |
![]() |
| Z moja książeczką Ewy Chodakowskiej od W. :) |
| Titanic <3 |
| Spanko w czasie drogi |
![]() |
| Przysiady na stacji! A jak ;) |
![]() |
| Widoczek z drzwi, drzewka mandarynkowe i nasze kochane autko! |
![]() |
| Widoczek z okna, przy którym śpię |




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz